Kolejny post, kolejna komedia romantyczna!
W ostatnim czasie dużo słyszy się o filmie reżyserii Bartłomieja Ignaciuka ,,Podatek od Miłości", produkcja została znakomicie rozreklamowana. Po seansie muszę jednak stwierdzić, że mam mieszane uczucia co do obejrzanego filmu.
Zachęcający początek i konfrontacja głównych bohaterów w pierwszych scenach przyznaję były bardzo zabawne. W sali kinowej mnóstwo osób zanosiło się od śmiechu, z resztą niejednokrotnie. W kolejnych minutach emocje nieco opadły. Sytuacje życiowe i perypetie głównych bohaterów Klary (Aleksandra Domańska) i Marcina (Grzegorz Damięcki) wcale nie okazały się tak fascynujące i zagadkowe jak może sugerować trailer. Wręcz przeciwnie przedstawiona historia okazała się dla mnie zbyt przewidywalna.
Dalsza część filmu ubrana została w prozę życia bohaterów drugoplanowych. Kłopoty rodzinne wcześniej obcych sobie Klary i Marcina wzięły górę nad scenariuszem i koniec końców połączyły zakochanych tworząc lekko naciągane szczęśliwe zakończenie.
Myślę, że nie przypadkowo premiera filmu zaplanowana została na koniec stycznia. Jeżeli miałabym wybrać miedzy komedią z poprzedniego posta, a teraz opisaną, zdecydowanie wybieram poprzednią. Moją wysoką ocenę przyznaję głównie za sceny z rzeczywiście fajnym poczuciem humoru :)
Ocena:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz