Witajcie
Chciałabym podzielić się z Wami opinią o najnowszym filmie reżyserii Bartosza Prokopowicza ,,Narzeczony na niby".
Po ostatniej serii rozczarowań związanych z polskimi komediami romantycznymi, wybraliśmy się na film ze sceptycznym nastawieniem. W tym miejscu od razu mogę powiedzieć, że już po kilkunastu minutach filmu byłam mile zaskoczona i podekscytowana scenariuszem i grą aktorską.
Julia Kamińska wypadła znakomicie, świetnie odgrywając rolę energicznej 30-letniej Kariny. Bardzo miło oglądało się ją w towarzystwie przystojnego Piotra Stramowskiego, grającego postać Szymona, młodego taksówkarza i samotnego ojca. Piotr Adamczyk w swej specyficznej roli reżysera programu telewizyjnego mimo irytujących scen, często potrafił rozbawić. Tomasz Karolak ze względu na regularny udział w tego typu produkcjach wydawałoby się, że nie wprowadzi do filmu niczego nowego. Wypadł jednak pozytywnie, dodając swoją grą aktorską odrobinę kontrowersji wspólnie z Mikołajem Roznerskim.
Zawsze czytając opis filmu obawiam się, że dowiem się zbyt wiele tracąc na zaskoczeniu i przyjemności z oglądania, dlatego celowo nie piszę o szczegółach fabuły.
Film uznaję za lekki i przyjemny, który idealnie pełni funkcję komedii i w fajny sposób przestawia romantyczną historię głównych bohaterów. Zachęcam Was do sprawdzenia i czekam na Wasze opinie.
Ocena:
Paulina :)
Zwiastun filmu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz